You are currently viewing Sygnalista, zaświadczenie i 3 problemy

Sygnalista, zaświadczenie i 3 problemy

Czy zaświadczenia dla sygnalistów, że podlegają ochronie, to na pewno dobry pomysł? Niby występuje w dyrektywie, ale może wywołać sporo praktycznych problemów.

Zacznijmy od warunków ochrony.

Ochrona z mocy prawa

Unijna dyrektywa określa cztery warunki objęcia sygnalisty ochroną prawną.

1. Zgłoszenie dotyczy dziedziny prawnej przewidzianej w ustawie.

2. Zgłoszenie dotyczy naruszeń w kontekście związanym z pracą (np. pochodzi od pracownika, ale lista uprawnionych grup jest szersza).

3. Informacje przekazano w dobrej wierze (sygnalista miał uzasadnione podstawy, aby sądzić, że przekazywane informacje są prawdziwe).

4. Skorzystano z jednego z trzech wyznaczonych sposobów: wewnętrznych kanałów zgłoszeniowych, zewnętrznych kanałów zgłoszeniowych lub (pod pewnymi warunkami) dokonano ujawnienia publicznego. 

Warto więc zauważyć, że objęcie sygnalisty ochroną przed działaniami odwetowymi nie jest uzależnione od przyznania mu takiej ochrony przez określony organ. Ochrona wynika z mocy prawa, jeżeli cztery warunki zostały spełnione. 

Potwierdzenie…

Podmioty prowadzące wewnętrzne i zewnętrzne kanały zgłoszeniowe mają kilka obowiązków wobec sygnalistów.

Jednym z nich jest potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia. Powinno ono nastąpić w terminie 7 dni od jego wpłynięcia.

Rodzi się tu jednak pewna kwestia praktyczna. Jeżeli uruchomimy kanał zgłoszeniowy, to będą na niego wpływać bardzo różne informacje:

  • takie, które będą podlegać rozpatrzeniu w trybie dyrektywy i ustawy (czyli spełniające warunki nr 1, 2 i 4, opisane wyżej)
  • takie, które będą podlegać rozpatrzeniu w innym trybie (np. odwoławczym lub reklamacyjnym),
  • takie, które nie będą w ogóle podlegać rozpatrzeniu, np. reklama i spam.

Kiedy więc potwierdzać przyjęcie zgłoszenia? Przed zbadaniem właściwości rzeczowej, czy po?

Osobiście uważam, że rozsądnie jest najpierw zbadać właściwość rzeczową, a następnie potwierdzić przyjęcie zgłoszenia (=nadanie sprawie biegu) lub poinformować nadawcę o przekazaniu sprawy do rozpatrzenia w innym trybie lub o pozostawieniu jej bez rozpatrzenia. 

W takiej sytuacji, potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia przekazane sygnaliście przez podmiot przyjmujący, jest dla innych organów formą poświadczenia, że zgłaszający podlega ochronie.

Jednak dyrektywa nie wchodzi w takie szczegóły. A projekt ustawy tego nie reguluje.

…czy zaświadczenie?

W przepisach dotyczących wsparcia sygnalistów dyrektywa zostawia Państwom Członkowskim jeszcze jedną opcję. A mianowicie możliwość wprowadzenia przepisu, który uprawni sygnalistów „do uzyskania zaświadczenia, że kwalifikują się oni do objęcia ochroną” (art. 20 ust 1b dyrektywy).

W styczniowym projekcie ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa ujęto to następująco (art. 36 ust. 2):

Na żądanie zgłaszającego, organ publiczny właściwy do podjęcia działań następczych, po uprawdopodobnieniu zaistnienia naruszenia prawa, wydaje zaświadczenie, w którym potwierdza, iż zgłaszający podlega ochronie określonej w przepisach rozdziału 2.

Zauważmy, że projektowany zapis różni się od postanowień dyrektywy:

  • dotyczy on jedynie zewnętrznych kanałów zgłoszeniowych (ale to pół biedy),
  • zaświadczenie wydaje się dopiero „po uprawdopodobnieniu zaistnienia naruszenia prawa”.

Propozycja ta może wywołać szereg problemów.

Zgodnie z art. 217 Kodeksu postępowania administracyjnego, zaświadczenia wydaje się w celu „urzędowego potwierdzenia określonych faktów lub stanu prawnego”.  Ponadto w art. 218 § 2 Kpa dodano, że „organ administracji publicznej, przed wydaniem zaświadczenia, może przeprowadzić w koniecznym zakresie postępowanie wyjaśniające”.

Tak więc zaświadczenie, o którym mówi dyrektywa, wydaje się bezzwłocznie, po sprawdzeniu, czy zgłoszenie spełnia warunki nr 1, 2 i 4 do prowadzenia działań następczych.

Natomiast zaświadczenie w trybie projektu ustawy byłoby natomiast wydawane… no właśnie kiedy? Na pewno nie bezzwłocznie. Trzeba będzie najpierw wszcząć działania następcze, aby „uprawdopodobnić zaistnienie naruszenia prawa”. A to może trwać do 3, do 6, a w praktyce i więcej miesięcy.

Kanały zgłoszeniowe i sygnaliści: od przepisów do procedur. Krok po kroku. Szkolenie online. Maciej Wnuk, Antykorupcja, sygnaliści, compliance, etyka, konflikt interesów, kanały zgłoszeniowe, Szkolenia, doradztwo, konsultacje, poradniki, badania, ISO 37001, ISO 37301
Trzy bonusy dla uczestników. Szczegóły.

Większa ochrona …mobberów?

Czy sygnalista podlegałby wtedy ochronie? Z mocy prawa – niby tak. Ale w praktyce działania administracji?

Obawiam się, że wyglądałoby to tak:

„Podlegasz ochronie? Pokaż zaświadczenie!

Nie masz zaświadczenia? To nie podlegasz ochronie”.

Zauważmy przy tym, że w wielu sytuacjach sygnalista nie byłby w ogóle uprawniony do otrzymania zaświadczenia w trybie projektu ustawy. Dlaczego?

Otóż, mimo tego, że przekazywane przez sygnalistę informacje są prawdziwe, to prawo nie musiało zostać naruszone. Nie każde podejrzenia, nawet oparte na faktach, muszą się potwierdzić. Nie każde nieprawidłowości muszą stanowić naruszenie prawa. Sygnalista nie musi być prawnikiem.

Jaki byłby więc skutek opierania ochrony sygnalisty na tego typu zaświadczeniach?

Po pierwsze, ochrona przestałaby być ochroną z mocy prawa. Stałaby sią ochroną przyznawaną przez organ administracji. Albo nie przyznawaną. Nawet w sytuacji spełnienia czterech warunków wynikających z dyrektywy.  

Po drugie, takie podejście zwiększałoby ochronę …ale nie sygnalistów, tylko mobberów. Czyli wszelkich osób stosujących wobec sygnalisty środki odwetowe.

Stosowanie takich środków ma podlegać sankcjom. W aktualnym projekcie – jest to zagrożone karą nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Ale póki sygnalista nie będzie mógł przedstawić zaświadczenia, że podlega ochronie – środki takie będzie można stosować bez większej obawy. „Pytałem, Wysoki Sądzie, sygnalistę, czy ma zaświadczenie, że podlega ochronie? Odpowiedział, że nie. Wobec tego nie można mnie karać za to, że nie przyznałem mu szczególnych praw i egzekwowałem normalne uprawnienia pracodawcy”.

Po trzecie: procedura wydawania zaświadczenia mogłaby zwiększyć liczbę osób znających tożsamość sygnalisty. A więc obniżyć poziom jego ochrony.  

„Przynoście mi rozwiązania…”

Jeden z moich przełożonych miał na drzwiach gabinetu tabliczkę: „przynoście mi rozwiązania, a nie problemy”.

Jakie rozwiązanie byłoby tu najlepsze?

Osobiście zrezygnowałbym z wydawania zaświadczeń. Natomiast doprecyzowałbym ustawowo procedurę potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia. 

Powinna ona przewidywać wstępną ocenę wpływających zgłoszeń pod kątem właściwości rzeczowej.

Jeżeli zgłoszenie spełnia warunki nr 1, 2 i 4 (właściwy zakres dziedzinowy, kontekst związany z pracą, wyznaczony kanał) – zgłaszający otrzymuje potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia w celu prowadzenia działań następczych.

W pozostałych przypadkach – zgłaszający otrzymuje informację o przekazaniu sprawy do rozpatrzenia w innym trybie, przez inny organ lub o pozostawieniu sprawy bez rozpatrzenia.

W przypadku reklamy lub spamu – nie trzeba by na nie reagować.

Zapraszam do newslettera

Pakiet ciekawych informacji, średnio raz na tydzień / dwa tygodnie. Zapisz się tutaj.

Kawa to moje paliwo

Lubię pisać, ale wymaga to …kawy.

Każda zafundowana kawa dostarcza mi paliwa na kolejne wpisy.

Kawa dla autora. Więcej kawy = więcej wpisów.

Za dokonaną wpłatę otrzymasz paragon lub fakturę.

Za dokonane wpłaty serdecznie dziękuję!