You are currently viewing Nie czas na szampana – korupcja po roku pandemii

Nie czas na szampana – korupcja po roku pandemii

Rok temu opisałem 12 covidowych impulsów, które mogą wywołać w Polsce pandemię korupcji i nadużyć. Kilka z nich rzeczywiście poraziło, jak w sprawie maseczek i respiratorów. Inne okazały się słabiutkie. Powtórka korupcyjnej gorączki z początku lat 90. nie nastąpiła. Ale – nie czas na szampana. Kilka impulsów czeka jeszcze na swoją kolej. A niektórym zjawiskom można było zapobiec.

Covidowe zakupy

Najgłośniejszymi przypadkami korupcjogennych porażek były covidowe zakupy Ministerstwa Zdrowia.

W przypadku maseczek i sprzętu ochronnego obserwowaliśmy potwierdzone przypadki konfliktu interesów i nadużyć, związanych ze złą jakością towarów. Zakup respiratorów od handlarza bronią nosił dodatkowo znamiona przestępstwa. O przebiegu śledztwa wiele nie słychać. Aktywnością wykazała się natomiast Prokuratoria Generalna (nie mylić z Prokuraturą Generalną!), która uzyskała w końcu sądowy nakaz zwrotu całej kwoty wypłaconej przez ministerstwo handlarzowi.

Cóż, zakupy takie były łatwiejsze, ponieważ zostały wyłączone z rygorów Prawa zamówień publicznych. Niestety, wyłączając je z czasochłonnych procedur (co było uzasadnione), wyłączono także ich przejrzystość, którą zapewnia PZP. Ministerstwo Zdrowia przez pewien czas publikowało co prawda listę zakupów dokonanych w tym specjalnym trybie na swojej stronie (choć trzeba się było naklikać, aby je znaleźć), potem jednak zaniechało tej dobrej praktyki. A szkoda.

(Za to z regionów dochodziły sygnały o podciąganiu pod pilne covidowe zakupy zwykłych zakupów dla służby zdrowia. Takich jak zamówienie karetki z dostawą …po pół roku.)

O ile można zrozumieć wyłączenie czasochłonnych procedur dla niezwykle pilnych zakupów, to wyłączenia przejrzystości – nie za bardzo. Ba, w sytuacjach wysokiego ryzyka korupcyjnego powinna ona być wręcz rozszerzona, na przykład poprzez automatyczną publikację zawartych umów. Takie rozwiązanie ostudziłoby zapędy wielu cwaniaków składających wątpliwe oferty. A personel ministerstwa byłby mniej narażony na nieetyczne propozycje.

Covidowe rozgrzeszenie

Do znanych problemów MZ mógł się przyczynić także inny covidowy przepis – ograniczający odpowiedzialność służbową i karną za naruszenie prawa i procedur podczas takich zakupów.

Rok temu nie byłem jego absolutnym przeciwnikiem. Strach przed decyzjami i odpowiedzialnością często paraliżuje działania administracji. W sytuacjach kryzysowych na brak decyzyjności nie można sobie pozwolić. Takie przepisy zwiększają jednak ryzyko korupcyjne. Powinny być więc równoważone innymi zabezpieczeniami. Choćby większą przejrzystością, dodatkowymi deklaracjami o konflikcie interesów lub zatwierdzaniu tego trybu przez inny organ. A tego zabrakło.

Bądźmy jednak sprawiedliwi. Jeden mechanizm osłonowy został wdrożony.

Sama osłona nie ochroni

Całą nadzieję na zduszenie ryzyka korupcyjnego położono w osłonie antykorupcyjnej służb specjalnych. Modelowo taka osłona polega na tym, że wyznaczona służba specjalna (w tym wypadku CBA) współpracuje z jednostką cywilną (w tym wypadku MZ) w celu zapobiegania zdarzeniom korupcyjnym. Dwustronna wymiana informacji o przetargu czy projekcie pozwala wykorzystać w tym celu informacje niejawne, do których normalnie jednostka cywilna nie ma dostępu.

Jak czytaliśmy w mediach, CBA uruchomiło specjalny adres e-mailowy, na który ministerstwo przesyłało informacje o zgłaszających się oferentach. CBA, po sprawdzeniu w swoich bazach danych, przekazywało zwrotnie do ministerstwa swoje rekomendacje i uwagi.

Mechanizm nie zadziałał jednak skutecznie. Ministerstwo wpadło w kłopoty. Dlaczego? Ponieważ takie działania mogą wspomóc wewnętrzne rozwiązania antykorupcyjne, ale ich nie zastąpią. Warto korzystać z osłony antykorupcyjnej – ale nadzieję trzeba pokładać we własnych działaniach. CBA jedynie rekomendowało – odpowiedzialność za decyzje ponosiło kierownictwo ministerstwa.

Podsumowując, na polu covidowych zakupów żadnymi dobrymi praktykami nie zabłysnęliśmy. Pilne zakupy sprzętu wywoływały liczne skandale na całym świecie, a w tej sferze na nasz kraj płynął w głównym, światowym nurcie. 

Ale jedno ryzyko udało się wyeksportować.

Szczepionki – eksport ryzyka

Jedną z metod reakcji na ryzyko jest jego eksport. Polega to na tym, że ryzykowna działalność zostaje przekazana do innej organizacji. Jako kraj postąpiliśmy tak z zakupem szczepionek, przekazując to zadanie Komisji Europejskiej. Wyeksportowaliśmy zarówno ryzyko operacyjne (zaistniałe problemy z umowami i dostawami obciążają KE), jak i przy okazji korupcyjne. Przynajmniej to największego kalibru, związane z miliardowymi zamówieniami i egzekwowaniem umów.

Wyeksportowaliśmy także ryzyko związane z zatwierdzaniem szczepionek. Opieramy się na decyzjach Europejskiej Agencji Leków.

W kraju zostały jedynie ryzyka drobne, związane z codziennym funkcjonowaniem służby zdrowia. Takie jak szczepienia celebrytów i lokalnych polityków po znajomości i poza kolejnością w pierwszym okresie programu. Umożliwione przez feudalne niekiedy relacje w niektórych szpitalach. Tajemniczą sprawą pozostaje także nagłe, pozaplanowe uruchomienie skierowań w dniu 1 kwietnia dla 20 roczników.

Covidowi developerzy

Kolejne przewidywanie, które się potwierdziło, było związane z covidowym prawodawstwem. Pośpieszny proces legislacyjny i nieprzejrzysty kształt ustaw ułatwiał przemycanie korupcjogennych zapisów.

Rok temu wspominałem o przepisie, który na kilka miesięcy dał możliwość zamrożenia postępowań odwoławczych i skargowych, w tym w sprawach dostępu do informacji publicznej.   

Ale prawdziwym korupcjogennym hitem był art. 12 covidowej specustawy[1], który obowiązywał od 8 marca do 5 września 2020. Wyłączał on stosowanie niektórych przepisów budowlanych i zagospodarowania przestrzennego na potrzeby budownictwa „związanego z przeciwdziałaniem” epidemii. A co szczególnie istotne – nie przewidywał żadnych instrumentów weryfikacji i kontroli wykorzystania tego przepisu. Wystarczyło zgłoszenie. W skali kraju – 550 przypadków.

Rezultat? Osiedla stawiane przez developerów na terenach przyrodniczo chronionych, wysokościowce budowane na terenach przeznaczonych pod niską zabudowę jednorodzinną oraz niszczenie zabytków.

A po wycofaniu tego przepisu kolejny prawny ból głowy. Czy z takimi inwestycjami, zwłaszcza będącymi w toku, można coś jeszcze zrobić, czy tylko bezsilnie zagryzać wargi? Inspektorzy nadzoru budowlanego wstrzymują wykonywanie robót, inwestorzy się odwołują. Sądy administracyjne będą miały co robić przez lata.

RPPK pod kreską

Ostatnią obawą, która się potwierdziła, były losy realizacji Rządowego Programu Przeciwdziałania Korupcji na lata 2018-2020. Program miał pewną strukturalną wadę. Nie zawierał kamieni milowych. Realizacja wszystkich zadań była przewidziana na „do 2020 roku”. Kto trochę zna administrację ten wie, że cierpi ona na syndrom studenta. „Działamy energicznej, gdy terminy się zbliżają”. Tymczasem pandemiczny rok 2020 nie umożliwił takiej zwyczajowej mobilizacji.

W konsekwencji wiele zadań programu nie zostało zrealizowanych. Pełne sprawozdanie z realizacji Rządowego Programu Przeciwdziałania Korupcji na lata 2018-2020 znajdziemy na stronie antykorupcja.gov.pl

Choć jednocześnie kilka osiągnięć należy docenić, jak choćby dwa nowe poradniki CBA. Pierwszy, to wydane we wrześniu wytyczne w zakresie programów zgodności (compliance), a drugi to wydane w grudniu 2020 r. nowe wytyczne antykorupcyjne.

Nasuwa się przy tym jeszcze jedna uwaga. Zadania realizowane samodzielnie przez CBA lub przez jeden podmiot zostały zrealizowane lepiej niż te, które wymagały koordynacji kilku ministerstw i urzędów. Niestety Polska resortowa znowu dała o sobie znać. A siła polityczna CBA była niższa niż siła MSWiA przy poprzednich programach.

Cdn.

O tym, które obawy się nie ziściły, a które ryzyka są jeszcze przed nami – napiszę w kolejnym odcinku

[1] Art. 12 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.


PS.

Zapraszam Cię do prenumeraty mojego newslettera. Z przyjemnością odpowiadam na pytania subskrybentów. A ponadto, artykuły z mojego bloga otrzymasz na skrzynkę e-mailową jeszcze przed ich opublikowaniem!